wtorek, 10 lutego 2015

W dniu, swoich 15 urodzin znikniesz... Tak jak oni. "Gone zniknęli: faza pierwsza'' Michael Grant

Ferie przynoszą dużo czytania. Biblioteka - miejsce ukojenia. Juz miałam iść kiedy zobaczyłam Gone, no tak, w końcu faza pierwsza. Bez gadania wzięłam, zabrałam do Plauen i tak zaczęłam czytać. Zajęło mi to jakieś dwa dni. Teraz muszę czekać do końca ferii, żeby iść do biblioteki po drugą część. Chyba przeczytam od razu na ebooku.
Przejdźmy może do rzeczy 

                           

Lekcja historii o wojnie secesyjnej. Nauczyciel tłumaczy to co ma tłumaczyć i nagle... Puff! Nie ma go! Zniknął! Wyparował! Nie trwało to dużej niż ułamek sekundy. Zdziwienie na twarzach uczniów było oczywiste. ''Może wyszedł na chwile i zaraz wróci?'' ale nauczyciel nie wracał. Czy to oznacza, że można robić wszystko? Może, ale okazuje się, że nie tylko ten nauczyciel zniknął. Reszta pracowników szkoły tak samo. Poznikali wszyscy dorośli, wszyscy powyżej 15 roku życia. Jak tu normalnie funkcjonować bez lekarzy, policjantów, listonoszy? Jak przetrwać? Nie ma pocieszenia i rady w rodzicach. Na kim polegać? Na szczęście znajduje się kilka osób chcących zapanować nad chaosem, ale czy z chęci władzy nikt się nie pozabija? Wszyscy w dniu swoich 15 urodzin znikają. Dramat. Głód. Cierpienie.  Całe miasto Perdido Beach otoczone jest murem, barierą, nieprzenikalną kopułą. Czy poza barierą istnieje jeszcze jakieś życie? Odpowiedź na to pytanie pozostaje Nie udzielona. Miejsce otoczone murem nazywane jest ETAP-em. Skrót od Ekstremalne Tyretorium Alei Promieniotwórczej. Uczniowie z różnych szkół do tej pory toczyli walkę. W takim wypadku jak ten trzeba się zjednoczyć. Nie przychodzi to nikomu łatwo. 

Książka trzymająca w napięciu. Nieprzewidywalna. W pełni spełnia ona oczekiwania nawet najbardziej wymagających czytelników. Nie brakuje wątków miłosnych, łez i przede wszystkim wczuwania się w rolę bohaterów. Doskonałe opisy. Czasem zastanawiałam się czy autor nie przeżył wydarzeń naprawdę. Wiem, że to absurdalne, ale sposób w jaki opisywał naprawdę do mnie przemówił. Mogę z czystym sumieniem polecić ta książkę każdemu. 

4 komentarze:

  1. W pełni się zgadzam, świetna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie piszesz. Zaobserwowałam i zapraszam do mnie. Co tydzień piszę o jakiejś książce. Zapraszam też do udziału w konkursie który się niedawno zaczął http://adphotoz.blogspot.com/2015/02/sto-lat-sto-lat-czyli-adriankowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Lauro, nie uważasz że zaoficjalnie? Recenzja fajna, a książkę kiedyś tam przeczytam xP Pozdrawiam Wiedźma :*
    Ps. Czekam na paczkę z Plumken :*

    OdpowiedzUsuń

  4. Hej! Może Obs/Obs
    Gdy podejmiesz decyzje Daj znać u mnie :*
    Zapraszam
    http://zpasjadofotografii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń