niedziela, 28 czerwca 2015

"Wybrani" C.J. Daugherty

Hej!
Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego że naprawdę bardzo zaniedbałam bloga. Ostatni miesiąc był dosyć ciężki pod względem szkoły. Wszystkie poprawki, zaliczenia... Mimo starań przez cały rok to z niektórymi przedmiotami nie udało mi się skończyć roku z upragnioną oceną oraz paskiem na świadectwie. Z drugiej strony to przecież nie ostatni w moim życiu rok nauki i mam jeszcze czas na poprawę.

Przechodząc do głównej części tego posta, chciałabym powiedzieć wam dzisiaj coś o książce, którą dostałam w prezencie od Julii. (Nie ma linka, nie ma bloga :>)


    Mogłabym zacząć od słów "Nie ocenia się książki po okładce", ale co mam zrobić skoro właśnie okładka zachęciła mnie do czytania? A los chciał i Julia podarowała mi tę książkę na urodziny. Nie pozostało nic innego niż ją przeczytać. Jednak narodziło mi się w głowie pytanie: Jaka jest historia powstania tej książki? Otóż, "Kto szuka nie błądzi". Internet czasem może być pomocny. Nigdy nie pomyślałabym, że powieść mogła powstać w wyniku zakładu autorki z mężem. Daugherty, z zawodu dziennikarka i reporterka założyła się z mężem, który powiedział jej, że jeśli nie napisze dobrej książki dla młodzieży, będzie po prostu zwykłym tchórzem. Kto by pomyślał, że z tego małego ziarenka, którym był zwykły zakład wyrośnie wielka roślina, która będzie dawać przykład i będzie w centrum zainteresowań młodzieży. Mogę stwierdzić że jest to klasyczny przypadek kiedy to zwykły amator wchodzi na szczyt drabiny sukcesu.

   Główna bohaterka to Allie Sheridan. Poznajemy ją jako zbuntowaną nastolatkę. Jej kłopoty z prawem i szkołą zmusiły rodziców do posłania Allie do szkoły z internatem. Dla dziewczyny jest to wielki cios, bo oznacza to pożegnanie się z dotychczasowymi przyjaciółmi. O Akademii Cimmerii nikt nie słyszał. Rodzice Allie rzekomo nic nie wiedzą o nowej szkole córki. Z pozoru więzienie z bogatymi i rozpieszczonymi dziećmi, którym na wszystko się pozawala i zostali przysłani do szkoły bo rodzice nie mieli do nich siły. Ciekawe towarzystwo, prawda? Jednak jak to mówią "Pozory mylą". Pierwszy tydzień Allie w Cimmerii jest dość ciężki, poziom nauki jest dużo wyższy niż w dotychczasowych szkołach dziewczyny. Jest głównym tematem plotek. Lecz pojawia się nadzieje na milszy pobyt w akademii. Jo. Jo jest pierwszą przyjaciółką Allie w Cimmerii. To ona pokazuje jej, że życie tutaj nie jest jednak takie złe, a może być nawet ciekawsze! Dziewczyna poznaje przystojnego Sylvaina. Co to by była za historia miłosna gdyby on się w niej nie zakochał? Wtedy pojawia się tajemniczy Carter. "Sylvain nie jest tym za którego się podaje". To mają być rzekome słowa przestrogi na Allie. Od tego momentu zaczynają się dziać naprawdę dziwne i straszne rzeczy. Zaczynając od poznania Nocnej Szkoły, która jest największym sekretem i chwałą Cimmerii kończąc na zabójstwie jednej z uczennic na balu letnim. Który chłopak stanie się idealny dla dziewczyny? Czy rozwiąże zagadkę "Czym jest Akademia Cimmeria i co ona w ogóle tutaj robi?" Niezapomniane wrażenia i emocje zapewni przeczytanie "Wybranych".

   Już po samym opisie można poznać jakie wartości ukazuje książka. Choć tak naprawdę dostrzegam tą wartość w każdej książce. Nie kierujmy się stereotypami! Przykład Allie - zbuntowana nastolatka, kłopoty z prawem, wygląda jak wygląda, ale czy to powód do sądzenia jej przez wygląd i zachowanie? Przecież pod maską buntu zawsze kryje się choć odrobina wrażliwości, emocji i współczucia do innych. Tak samo jest z Allie. Po przybyciu do Cimmerii, poznaniu nowych ludzi, wydarzeniach, bardzo się zmieniła, pokazała jaka jest, swoją wrażliwość i uczucie.

   Książka jest totalnym sukcesem. Już od pierwszych stron wciąga niczym odkurzacz! Aż nie można się oderwać! Sprawia że doskonale można wczuć się w role bohaterów i co najlepsze, mieć własne przeczucia co do całej tajemnicy Akademii. Nie zawsze może się to udać. Często nie miałam zielonego pojęcia co się może stać i zwroty akcji naprawdę zaskakiwały.

   Kolejną kwestią jest okładka. Naprawdę podoba mi się to, że ludzie którzy pozowali nie są "idealni". Niedoskonałości potrafią ukazać ich charakter. Ich mina pokazuje jakie mają co do siebie odczucia. Sam wygląd Allie (na środku) Pokazuje jej charakter. Z jednej strony buntowniczka, z drugiej wrażliwa dziewczyna.

   Polecać tę książkę? Jasne! Już niedługo zacznę czytać drugą część "Dziedzictwo". Mam nadzieję że będzie równie ciekawa.

3 komentarze:

  1. Podobno każdy kolejny tom tej serii ma być słabszy,więc nie wiem czy warto zaczynać czytanie.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje zdanie wyrabia się dopiero po doświadczeniu czegoś, bo trudno coś określić sugerując się innymi ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam ale widzę ze bardzo polecasz więc zobaczę i dam ci znać czy mi sie podobała :) Zapraszam do mnie :)http://sniegg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń